Dzieciństwo w cieniu rózgi – Anna Golus

with Brak komentarzy
Dzieciństwo w cieniu rózgi - Anna Golus

„Historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić” taki cytat rozpoczyna interesującą książkę „Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci”. W ostatnich latach bardzo dużo mówi się, czy wręcz jest organizowanych bardzo dużo kampanii, uświadamiających, że klaps to bicie. Anna Golus, idealnie wpisała się w ten temat ze swoją najnowszą książką.

Ciężkie dzieciństwo

Zapiski z historii pokazują, że od wielu pokoleń czy nawet wieków dzieci miały ciężki żywot. Oprócz przemocy, dzieci nie otrzymywały, troski, zainteresowania, czułości czy chociażby miłości. Śmiertelność dzieci jeszcze do niedawna była bardzo duża, a co najstraszniejsze, nikt zbytnio się tym nie przejmował.
Z czasem bardziej zaczęto dbać o swoje potomstwo, jednak jednym z powszechnie stosowanym środków wychowawczych było bicie.

Alice Miller podziela więc zdanie deMause’a, że krzywdzenie dzieci nie tylko skutkuje reprodukowaniem opartym na przemocy wzorców wychowawczych i stosowaniem kar cielesnych wobec potomków w kolejnych pokoleniach, ale również jest przyczyną wojen, wyzysku klasowego, niesprawiedliwości społecznej i innych form nadużywania władzy i stosowania przemocy zarówno w bliskich relacjach międzyludzkich, jak i w znaczenie większej skali całych społeczeństw i narodów.

Dzieciństwo w cieniu rózgi

W języku polskim słowo „klaps” oznacza „uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki”.

Anna Golus zebrała informacje z bardzo różnych źródeł aby przedstawić rzetelnie informacje odnośnie bicia, krzywdzenia dzieci. Pokazuje nam, jak to było kiedyś, od czego to mogło się zacząć, jak normy kulturowe w Polsce i na świecie zmieniały się na przestrzeni dziejów.
Pobudki stosowania kar cielesnych wobec dzieci są różne. Niektórzy rodzice czerpią uzasadnienie karcenia cielesnego dzieci z samej Biblii, w której znajdziemy kilka cytatów przyzwalających na bicie dzieci. Inni uważają, że jest to idealny sposób wychowawczy, który jeszcze do niedawna był stosowany również w szkołach.

Fakt, że dzieci zostały wyprzedzone w kolejce po prawa (przynajmniej do wolności od okrucieństwa) nawet przez zwierzęta – paradoksalnie czy nie – można jednak wyjaśnić. (…) Zwierzęcia, które nie ma duszy, nie ma też sensu zmieniać przez wychowywanie. Bez wychowywania i tak nie grozi mu, jak człowiekowi, zezwierzęcenie – moralna degeneracja. Dzieci natomiast, jak wiadomo, przez wiele wieków były (i nadal bywają) krzywdzone w celach wychowawczych.

Moja opinia

Anna Golus napisała „Dzieciństwo w cieniu rózgi”, która powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich. Pokazuje, jak bardzo prawa dzieci się zmieniały, jak się to wszystko kształtowały, skąd miało inspiracje, przyzwolenie. Co ważne Autorka pokazuje też, jaki to może mieć wpływ na kolejne pokolenia, jeśli nic się nie zmieni. Pokazuje, jak wszelka przemoc, czy to fizyczna czy psychiczna, ma druzgocący wpływ na psychikę dziecka i odbija się szerokim echem w późniejszym jego życiu. Rzecz, która mnie najbardziej zszokowała to, fakt, że wielu rodziców myśli, że jak powie przed, w trakcie czy po, że dziecko kocha, to usprawiedliwi swoje postępowanie. A dziecko zrozumie, że to tylko sposób na wychowanie go, a nie ingerencja w jego poczucie własnej wartości, bezpieczeństwo, intymność czy psychikę.

„Kara cielesna”, „kara fizyczna”, „bicie”
Eufemizmy: „dawanie klapsa”, „sprawianie lania”, „przylać”, „spuścić lanie”, „przetrzepać skórę”, „dać w tyłek”, „dać w skórę”, „klaps”.