(Nie) miłość. Z tobą i bez ciebie – Natasza Socha

with Brak komentarzy
Nie miłość. Z tobą i bez ciebie - Natasza Socha

Kiedy zaczyna się kochanie? A kiedy zaczyna się kolejny etap miłości? Skąd wiadomo, kiedy miłość się skończyła? I czy warto dalej kontynuować związek? 
Na początku każdej relacji są motyle w brzuchu, mamy założone okulary i wszystko jest idealnie. Z każdym kolejnym miesiącem czy rokiem, kiedy zaczyna się proza życia, coraz bardziej dostrzegamy wady, mniej się staramy, mamy większe oczekiwania i roszczenia.

(Nie) miłość – o czym jest ?

Małżeństwo z kilkunastoletnim stażem, stabilne, z nastoletnią córką. Każdy z nich ma swoje pasje. Z zewnątrz wygląda, że to szczęśliwe i zgodne małżeństwo.  To jednak pozory. Celina marzy o rozwodzie, w końcu ostatecznie podjęła decyzję, nie ma co tego dłużej ciągnąć, dzisiaj mu powie! Wiktor zakochał się w młodej doktorantce, chce zacząć układać sobie z nią życie. 
Wszystkie się zmienia, kiedy Celina ma wypadek samochodowy i zostaje unieruchomiona. Ich plany muszą poczekać.
Książka podzielona jest na opowieść z perspektywy Celiny i Wiktora. To fajny zabieg Nataszy Sochy, dzięki któremu poznajemy historię z dwóch perspektyw, możemy podejrzeć ich myśli i uczucia.

Moja opinia

Historia z pozoru wydaje się banalna. Natasza Socha zrobiła z tej książki, ciekawą analizę etapów związku damsko-męskich. Pokazuje z dwóch perspektyw przyczyny podjętej przez nich decyzji: stygnięcie uczuć, błędy, które popełniają, brak dbałości czy przyzwyczajenie.
Autorka świetnie opisała charakterystykę psychologiczną swoich bohaterów. Pokazała ich zmagania, wątpliwości, poszukiwania sobie samych oraz siebie nawzajem. Pokazuje też całą gamę uczuć, jaką mają bohaterowie: śmiech, rozterki, rozpacz, wątpliwości, podekscytowanie nowością czy zazdrość.
„(Nie) miłość” w niecodzienny sposób pokazuje też, że z pozoru straszne wydarzenia, mogą być impulsem do zmiany, spojrzenia na pewne rzeczy z dystansu, albo obudzenia się z letargu.
Książkę czyta się lekko, szybko i na jednym oddechu. Nie zabrakło w niej poważnych tematów, ale też zabawnych scen.
Okładka ma niecodzienną fakturę, wytłaczane i mieniące się literki, a mnie najbardziej zachwyciła wydziergana ochrona na kubek, cudownie się tego dotyka!