Ósmy cud świata – Magdalena Witkiewicz

with 13 komentarzy

 

Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 340

 

„Ósmy cud świata” Magdaleny Witkiewicz opowiada historię trzydziestoparoletniej kobiety, której życie zawodowe układa się idealnie, ma cudownych przyjaciół, własne mieszkanie, ale do pełni szczęścia brakuje jej faceta. A właściwie mężczyzny i miłości, bo facet jest ale genialny na przyjaciela, ukojenie samotności ale nie na życie codzienne.

W książce podoba mi się połączenie wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości. Wydaje nam się, że przypadkowe spotkanie, nic nie znacząca rozmowa, która wydarzyła się w przeszłości nie sprawi, że ta osoba nie pojawi się znowu w naszym życiu. Przeznaczenie? Zbieg okoliczności?

Całe życie rysujemy na ziemi ślady naszych stóp. Cienkie linie życiowych podróży. Gdyby istniała mapa kroków, które w życiu zrobiliśmy, w jednym miejscu byłoby od nich gęsto, w innym, tam gdzie byliśmy tylko raz, zobaczylibyśmy jedynie cienką linię.

Magdalena Witkiewicz przedstawia coraz bardziej powszechne ale wciąż nieakceptowalne przez społeczeństwo zjawisko „przyjaciół od seksu”. Bo jak to tak lubić się, uprawiać seks, a nie chcieć być razem? Gorzej, jak jedna strona z seksu bez zobowiązań zaczyna zakochiwać się w drugiej osobie.

Reszta scenariusza znana i powszechna, ona nieszczęśliwa, nie wie co ma zrobić ze swoim życiem, wyjeżdża w podróż aby uporządkować swoje myśli i tam trafia na księcia z bajki. Oczywiście nigdy nie może być za prosto i małe zawirowania też będą.

Tytuł książki, choć rozumiem koncepcje pomysłu na niego, moim zdaniem obiecuje coś o wiele większego, spektakularnego i zachwycającego  niż można znaleźć w książce. Dla mnie nie ma wow, które przy innych cudach świata miewa większość ludzi na świecie.

Ogólnie książka na miły i spokojny jesienny wieczór wraz z dobrą herbatką i kocykiem. Opowieść czyta się bardzo szybko, a wątki w książce przebiegają sprawnie.

 

Zapisz

Zapisz